Jak ugotować konwersję 16%, czyli o dobrze zaplanowanych kampaniach (internetowych)

dlugofalowy-cel

Dzisiaj króciutko o tym, że warto powstrzymywać chciwość, aby zwielokrotniać efekt końcowy. I zamiast bla, bla – przejdę od razu do „przepisu”.

Składniki:

  • Baza danych osób potencjalnie zainteresowanych produktem.
  • Uczestnicy uczty (dobra, chodzi o szefów), którzy są skłonni poczekać chwilę na danie, które rozpłynie się w ustach.

Przepis:

  • Popatrz na bazę danych. Pooglądaj z każdej strony i podziel na kilka-kilkanaście części.
  • Poświęć czas na snucie domysłów, jak każdy „kawałek” chciałby być potraktowany.
  • Upewnij się co do hipotez, wysyłając do każdej grupy teaser lub link do ankiety.
  • Pozbieraj informacje, zagreguj i daj sobie kilka dni na dojście do pogłębionych wniosków.
  • Przygotuj odpowiedź na potrzeby każdej z grup. Różnice mogą być niewielkie (jak np. sposób komunikacji) lub znaczące (inna oferta).
  • Złóż ofertę i delektuj się konwersją na niespotykanym dotąd poziomie :)

…a mowa o rzeczywistej kampanii przeprowadzonej przeze mnie na przełomie 2011/12 roku, w której:

  • Open Rate mejlingu wyniósł 46%,
  • CTR – 32%,
  • a wsp. konwersji – 16% !

Smacznego.


Zdjęcie: https://flic.kr/p/s1mBJN

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz